"Scenozstąpienie" - Mioush, Jimek, Smolik i... chór Zespołu "Śląsk"10 Czerwca 2019

43 tys. osób bawiło się wczoraj podczas koncertu „Scenozstąpienie” na Stadionie Śląskim. Miłosz Miuosh Borycki oraz Radzimir Dębski, Andrzej Smolik i ich muzyczni goście podsumowali w ten sposób swoją czteroletnią przygodę z projektami współtworzonymi z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia. Wśród wykonawców zaproszonych przez rapera do tej artystycznej uczty znalazł się także chór Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”.

Podczas widowiska na jednej scenie odbyły się dwa muzyczne spektakle: MIUOSH x JIMEK x NOSPR oraz MIUOSH I SMOLIK I NOSPR. Artystom towarzyszyli wspaniali goście: Katarzyna Nosowska, Piotr Rogucki, Paluch, Kev Fox, Katarzyna Golomska, Natalia Grosiak, Katarzyna Kurzawska, Abradab oraz Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny.

Prawie 4-godzinny koncert przyciągnął na Stadion Śląski tłumy fanów. Chór Zespołu „Śląsk” wystąpił wraz z Mioushem, Smolikiem, muzykami NOSPR i Piotrem Roguckim w dwóch utworach: „Traffic” i „Wizje”. Na bis do Smolika i Miousha dołączył także Radzimir Dębski Jimek, z którymi chór Zespołu „Śląsk” wykonał „Piątą stronę świata”. „Gazeta Wyborcza” w recenzji z wczorajszego koncertu napisała: „Największą niewiadomą drugiej części „Scenozstąpienia” było zaproszenie... Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”. Ale artyści – w charakterystycznych strojach ludowych - obronili się fantastycznie w piosence „Traffic”, którą z Mioushem zaśpiewał też Piotr Rogucki. Były również „Wizje”, które dzisiaj żyją już własnym życiem, a na zakończenie – utwór zaśpiewany w hołdzie Jankowi Kyksowi Skrzekowi. Jest niezwykła moc w tym, kiedy słychać jak 40-tysięczny tłum skanduje razem z artystami: „O mój Śląsku, umierasz mi w biały dzień!” – pisała red. Alexandra Kozowicz z „Gazety Wyborczej w Katowicach”

„Scenozstąpienie” to spektakularne widowisko przełamujące schematy i sposób myślenia o rapie. Koncert został podzielony na dwie części. Historia pierwszej z nich, czyli projektu MIUOSH x JIMEKx NOSPR, sięga 2015 roku, gdy artyści wystąpili z niezwykłym widowiskiem - muzyką hip-hop w wydaniu symfonicznym. Projekt okazał się ogromnym sukcesem. W 2018 roku Miuosh postanowił połączyć siły z jednym z najwybitniejszych polskich producentów Andrzejem Smolikiem. Raper oddał w ręce producenta swoje najważniejsze utwory, a Smolik, wmieszał w nie wiele mocnych, rockowych i elektronicznych brzmień, które połączone zostały z symfonicznymi dźwiękami orkiestry. 9 czerwca na Stadionie Śląskim po raz pierwszy i ostatni można było obejrzeć na żywo obydwa projekty. Koncert był jednym z największych, biletowanych koncertów polskich artystów w historii. (AK)

Powrót